poniedziałek, 25 lutego 2013

Różne swobodne myśli, które akurat zapisałam

Nie rozumiem, dlaczego ludzie są tak egoistyczni?

Każdy myśli tylko o sobie - ja chcę tego, ja chcę mieć to, mnie to się należy. Niedawno ze smutkiem zdałam sobie sprawę, że większość ludzi nie robi niczego dla innych, jeśli nie ma w tym jakichkolwiek korzyści dla siebie. Dla wielu ludzi liczą się tylko ich własne interesy, ich przyszłość, ich pieniądze, ich kariera, ich ocena w szkole, ich awans w pracy, ich szczęście... Tak jakby cały wszechświat orbitował wokół ich własnego wielkiego ego, rozpychającego się na wszystkie strony i domagającego się cały czas więcej od innych ludzi i życia. To mnie po prostu przeraża. Ludzi myślących tak jak ja, czy Dragolin jest za mało, żeby można było powiedzieć, że mamy znaczący wpływ na to, co się na świecie dzieje.To tak z racjonalnego punktu widzenia, bo teoretycznie jednostka ma wpływ na wszystko. Tylko, że niestety w praktyce zwykle decyduje większość. I ta większość to właśnie zazwyczaj ludzie egoistyczni, dbający jedynie o własne korzyści. Wystarczy przyjrzeć się sytuacji w Polskim rządzie, czy nawet ogólnie sytuacji na świecie. Wnioski, które się nasuwają są smutne, lecz niestety prawdziwe - ludzie, którzy z założenia powinni zajmować się rozwojem i dobrobytem państw, za które są odpowiedzialni, tak naprawdę nie interesują się tym, by ludziom, którzy mieszkają w danym państwie było dobrze. Politycy i prawie wszyscy ci, którzy mają duży wpływ na sprawy tego świata, tak naprawdę mają swoje ukryte egoistyczne cele, którymi się kierują. Jednym słowem wykorzystują swoją funkcje, władzę i możliwości, by mieć z tego korzyści. By oni mieli z tego korzyści, a nie my - naszą rolą jest być wykorzystywanym, naszą rolą jest pracować i płacić podatki, by nasi cudowni rządzący wydawali te pieniądze niezgodnie z naszą wolą i przekonaniami. By wydawali je na to, z czego skorzystają oni, ich korporacje, inwestycje itd., co im się opłaca albo co jest korzystne dla tych, którzy nimi kierują - dla których oni są jedynie marionetkami...

Strasznie mnie to martwi, że ludzie tak często myślą tylko o sobie. Musimy zacząć rozumieć, że człowiek nie żyje tylko dla siebie. Że wszyscy jesteśmy w pewien sposób ze sobą połączeni, podobni do siebie. Jesteśmy jednością. To, że wydaje nam się, że jesteśmy od siebie odrębni, zupełnie inni, niezależni, nie jest prawdą. Jesteśmy w pewnym sensie odrębni, każdy z nas posiada swoje "Ja" i celem naszego rozwoju wcale nie jest je zwalczyć, pokonać, uwolnić się od "Ja". Posiadamy to "Ja", inne od innych "Ja" nie bez sensu. Moim zdaniem ważne jest zrozumienie Jedności między wszystkimi ludźmi i stworzeniami, między naturą i całym Wszechświatem, ale nie na zasadzie utracenia swojego "Ja". Wydaje mi się, że zdrowe ego ma swoją wartość. Ale to moim zdaniem nie przeczy temu, że powinniśmy dążyć do zaprzestania życia wyłącznie dla siebie i swoich prywatnych korzyści. Chodzi o odnalezienie harmonii.

Jest taka prosta zasada, niezwykle praktyczna i bardzo łatwa do zapamiętania. Mówi ona o tym, że wszystko, co ma w sobie harmonię i zachowaną równowagę na zasadzie dopełniających się przeciwieństw, jest dobre. Trzeba takiej harmonii szukać w życiu. Harmonia polega na łączeniu ze sobą rzeczy przeciwnych. Na pewnego rodzaju kompromisie pomiędzy dwiema zupełnie różnymi rzeczami. Jeśli odnajdziesz drogę do kompromisu pomiędzy dwoma skrajnie sprzecznymi poglądami, jest to najprawdopodobniej droga do odnalezienia w tym harmonii. Wyobrażam sobie to tak, jak wygląda znak Jin-Jang. Dopełniające się, współistniejące przeciwieństwa, tylko razem tworzące coś idealnego. Tak samo bywa z egoizmem i drugą przeciwną skrajnością - życiem tylko dla innych, w całkowitym poświęceniu, w zapomnieniu o sobie i o swoich potrzebach. Tacy ludzie, choć chyba jest ich znacznie mniej, jednak się zdarzają. Ale jednak wielu widzi w takiej postawie pewną doskonałość. Ja uważam, że tylko wówczas, gdy zaistnieje harmonia pomiędzy tymi sprzecznościami, można określić to mianem w pewnym sensie "doskonałego".



(możliwe, że ciąg dalszy nastąpi)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz