Ostatnie Wpomnienie
Moje ostatnie wspomnienie
Jedyne zapamiętane
To ostatnie świeże tchnienie
Powietrza nad wodą, ranem.
Zapach wody z jeziora
Łódeczka przez wiatr kołysana
Podtopiona, niczym senna zmora
Przepływa brzegiem, trzciną owijana.
Wtedy jeszcze moje oczy widziały
Nozdrza powietrzem się napełniały
Łapy czuły dotyk ciepłej ziemi
Wędrowałem pośród lasu zieleni.
Ostatnie wspomnienie układam w łóżeczku
I szczekam bezgłośnie do obojętnych ludzi
Azorka, Felka, Mikę pogłaskali troszeczkę
Mi tylko marzyć pozostaje i na próżno się łudzić.
Kto przyjaciela odnalazłby we mnie
W bezrozumnym, kalekim, którego los sponiewierał
Czy takie życie samotne ma jakiś sens?
Dlaczego spod łap ucieka nadzieja?
Czy przyjdzie ktoś, kto otworzy mi oczy
Z ręki da zlizywać przyjaźń
Ktoś, kogo mój potworny widok nie zaskoczy
Nareszcie podaruje ujście dla cierpienia.
Chciałbym, by ostatnim wspomnieniem był ten,
Którego miłość nigdy nie umiera.
Pamiętnik Psa, wiersz II
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz