poniedziałek, 11 lutego 2013

Kim właściwie jestem?

Kim ja właściwie jestem?
Rok temu doświadczyłam niezwykłej rzeczy, którą nazywam w myślach Przemianą. Mówiąc najkrócej jak to można ująć – dojrzałam psychicznie. I wciąż dojrzewam, gdyż moje doświadczenie życiowe dopiero się tworzy, a poza tym jestem jeszcze dosyć młoda. Ale gdy zdaję sobie sprawę z tego o czym ja często rozmyślam lub piszę, mam wrażenie, że coś jest ze mną dziwnego. W jaki sposób potrafię myśleć tak o samej sobie? W jaki sposób potrafię dostrzec błędy, które popełniam już w tym wieku, tymczasem wszyscy wokół mnie stają się już nastolatkami z prawdziwego zdarzenia (czyli tym głośnym, buntowniczy ludem, żyjącym mam wrażeniem każdą chwilą bez kropli namysłu).
Czuję się czasem jak wyrzutek, piąte koło u wozu, niepasujący kawałek układanki. Ale czasem również czuję się jak obserwator – przyglądam się osobom i zdarzeniom z boku, notuję w głowie albo w pamiętniku i wyciągam wnioski. Dopiero w czasie wakacji 2010 roku na obozie odkryłam pasję, a zarazem pewien nieczęsto zdarzający się talent – obserwowanie ludzi. Ich mimika twarzy, gesty, ruchy – to wszystko rzeczywiście potrafi ukazać oblicze człowieka i jego charakter. Fascynuje mnie ludzka psychika, traktuję to jako twór niewyobrażalnie złożony. Co innego obserwowanie zwierzęcia, co innego człowieka. Upodobałam sobie szczególnie patrzenie na osoby ciche, spokojne i zamyślone. Osoba niespokojna nie wydaje mi się odpowiednim do dłuższego obserwowania, ponieważ większość jej czynów wykonana jest instynktownie i nie poświęca choćby chwili, by pomyśleć nad sensem danej rzeczy. Osoby, których świat wewnętrzny składa się z wielu czynników i widać, że ich umysły są bogate w nieodkryte złoża mądrości  warto obserwować i wnioskować na podstawie ich zachowań i dociekań na temat ich wewnętrznego porządku. Zwykle rozmyślam nad tematem ich myśli i sposobu w jaki potrafią rozumować.
Po długich kontemplacjach na te tematy potrafię stwierdzić, że mimo pozorom, które jak wiemy mylą, i mężczyźni i kobiety nie różnią się swoimi możliwościami w myśleniu. Jako, że mamy nieco inne role w życiu, w sensie biologicznym, nasze rozumowanie minimalnie się różni. Nie oznacza to w żaden sposób, że któraś z tych płci jest zdolniejsza intelektualnie.
Osoby przeciwnej płci często twierdzą, że nie umieją się nawzajem zrozumieć. Sądzę, że nie zważając na to, naszym zadaniem jest dążenie do jedności i porozumienia, a także równouprawnienia i braku dyskryminacji wobec kobiet i mężczyzn. Bowiem świat składa się z elementów skrajnie sprzecznych, a jeśli chcemy stworzyć świat idealny (choć wiadomo, że taki nie jest możliwy, ale próbować zawsze warto) wszelkie stereotypy należy wyeliminować i zakończyć ich egzystencję. Każdy z nas powinien mieć wolny wybór, odepchnijmy więc na bok przeszłość, gdzie kobiety to tylko gospodynie, a chłopcy żołnierze. Nie znaczy to, że mamy całkowicie skrytykować starożytnych. Świat należy zmieniać, nie powtarzać błędów przeszłości. Uczmy się tego co było, by tego nie powtarzać, jeśli skutkowało to negatywnie. I pamiętajmy, że świat złożony jest ze sprzeczności, których nie można jednolicić, ale gdyby owych przeciwieństw nie było, nie istniałoby żadne prawdziwe życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz