wtorek, 12 lutego 2013

Opuszczony przez przyjaciela

Opuszczony przez Przyjaciela

Zostałem sam, zdziowiony i przerażony
Wśród tej przerażającej ulewy
Deszcz padał na wszystkie strony
Słyszałem, jak burza wyładowuje gniewy.
Miauczałem coraz głośniej, nie przychodził
Uciekłem pod dach, nasłuchując głosu jego
Nie było ratunku od tej wielkiej powodzi 
Jak się uchronić od tego losu nieszczęsnego?
Gdybym potrafił, płakałbym gorzkimi łzami
Gdy każda chwila okazywała się nadziejami złudnymi
Na końcu świata zalewany deszczu falami
Zasnąłem drżąc z zimna zapomniany, nieszczęśliwy 
Mając w pamięci ciepłym ogniem kominek rozpalony
Swojemu największemu ludzkiemu przyjacielowi ufałem
Teraz leżę przy drodze obok pola bezimiennego opuszczony 
Przez kogoś, kogo tak bardzo kochałem.

Pamiętnik Kota, wiersz II

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz